Opis
„As One” bada integrację pierwiastka żeńskiego i męskiego jako komplementarnych sił współistniejących w jednej istocie.
Dwie frontalne postaci wyłaniają się z naturalnego rysunku drewna. Nie sprawiają wrażenia nałożonych na powierzchnię; przeciwnie – wydają się z niej uwolnione. Organiczne linie sklejki nie pełnią funkcji tła, lecz tworzą strukturę – system nerwowy, przez który energia krąży między formami.
Kompozycja ukazuje napięcie bez konfliktu. Postaci nie konfrontują się ze sobą; stoją w jednej linii, połączone centralnym, pionowym nurtem sugerującym transmisję. Jedna obecność wydaje się bardziej strukturalna, tektoniczna, jakby rzeźbiona przez czas. Druga jest płynna, otulona głębią i cieniem. Rozróżnienie pozostaje subtelne, unikając dosłownej reprezentacji płci i zamiast tego przywołując archetypiczną polaryzację – intencję i działanie, receptywność i ucieleśnienie.
Złoto, czerń i srebro budują powściągliwe pole chromatyczne. Złoto sugeruje świadomość i wartość; czerń wprowadza głębię i potencjał; srebro dodaje jakości refleksyjnej i intuicyjnej. Ograniczona paleta unika ornamentu i wzmacnia inicjacyjny charakter pracy.
To nie jest obraz dekoracyjny.
To próg.
Rama, dobrana w rezonansie z paletą dzieła, nie funkcjonuje jako oddzielna granica. Staje się przedłużeniem kompozycji, domykając i stabilizując jej pole energetyczne.
„As One” mówi o wewnętrznym pojednaniu – o momencie, w którym dualność przestaje dzielić, a zaczyna współpracować. Opowiada o pełni nie jako doskonałości, lecz jako integracji.
Notatka artystki
„As One”
Drewniana deska stała na sztaludze artystki przez długi czas. Wiedziała, że coś w końcu pojawi się na jej powierzchni, lecz żaden konkretny obraz nie przychodził. Fascynował ją naturalny ruch słojów – ich rytm i warstwowa pamięć.
Pewnego dnia odwróciła deskę do góry nogami.
W tej zmianie perspektywy ukazały się dwie postaci.
Nie zostały narysowane na drewnie w tradycyjnym sensie; były już w nim zawarte. Rola artystki polegała na odsłonięciu, a nie konstruowaniu.
Procesowi towarzyszyło ciche wizualne odniesienie – staroświeckie zdjęcie ślubne jej dziadków. Formalna postawa, bezruch i cicha więź uchwycona w archiwalnej fotografii głęboko rezonowały. Nie jako nostalgia, lecz jako archetyp. Fotografia nie była dosłownym wzorem; stała się energetycznym śladem – pamięcią jedności, trwania i wspólnego kierunku.
Praca zrodziła się z wewnętrznego rozpoznania: współistnienia dwóch komplementarnych sił w jednej osobie. Jedna zbiera, czuje i wysyła intencję. Druga materializuje ją, nadaje kierunek i przekształca w działanie. Obraz stał się eksploracją tego wewnętrznego dialogu – odbitego w pamięci rodowej.
Użycie sklejki było świadome – nie jako neutralnego podłoża, lecz jako współtwórcy. Naturalne wzory zostały zachowane i włączone w kompozycję, pozwalając materii uczestniczyć w ostatecznej formie. Rama, odnaleziona, a nie zaprojektowana, idealnie zgrała się z dziełem, wzmacniając poczucie jedności.
„As One” wyznacza moment integracji.
To nie jest obraz o relacji między dwiema osobami.
To obraz o zakończeniu wewnętrznego podziału.
To nie dekoracja.
To inicjacja.
Margaret Olympia Rozcosh
Art Gallery Gosha Bu




